POWTÓRZĘ TO JESZCZE RAZ GŁOŚNO to, co się dzieje, to policzek dla każdego uczciwego kierowcy. Rozumiem ideę immunitetu –...
POWTÓRZĘ TO JESZCZE RAZ GŁOŚNO to, co się dzieje, to policzek dla każdego uczciwego kierowcy. Rozumiem ideę immunitetu – ma chronić posła czy senatora przed naciskami politycznymi w sprawach sądowych. Ale na litość boską, w jakim państwie my żyjemy, gdy słyszę, że poseł, zasłaniając się immunitetem, w ciągu kilku lat uniknął przyjęcia mandatów za ponad 18 tysięcy złotych i 160 PUNKTÓW KARNYCH?! A to nie jest odosobniony przypadek! Nie ma dla mnie znaczenia, czy to prawica, centrum, czy lewica. Wy, posłowie i senatorowie, tak chętnie walczycie o zaostrzanie przepisów dla zwykłych kierowców. Bardzo bym prosił, żebyście dali przykład z drugiej strony. Czas najwyższy pomyśleć o zmianie zapisów. Tak szeroki immunitet w sprawach o przewinienia drogowe musi zniknąć! Nie jesteście policją, strażą, ani pogotowiem, żeby pędzić na złamanie karku na spotkanie. Chcecie szacunku? Dajcie dobry przykład. Jesteście takimi samymi obywatelami jak my, a droga to nie jest wasz prywatny folwark. 🛑 Udostępnij, jeśli uważasz, że prawo powinno być równe dla wszystkich! [BARDZO PROSZĘ TEŻ BY NIE ROBIĆ POD TYM POSTEM WYCIECZEK POLITYCZNYCH - TO PROFIL MOTORYZACYJNY] fot. AI
Czytaj oryginalną publikację