Co za dzban
← Wróć

Ffacebook.com

Łukasz Mejza znowu złapany! Tym razem „tylko” 150 km/h. Widać progres — człowiek wyhamowuje. Mandat przyjęty, 800 zł i 9...

Łukasz Mejza znowu złapany! Tym razem „tylko” 150 km/h. Widać progres — człowiek wyhamowuje. Mandat przyjęty, 800 zł i 9...

Łukasz Mejza znowu złapany! Tym razem „tylko” 150 km/h. Widać progres — człowiek wyhamowuje. Mandat przyjęty, 800 zł i 9 punktów. Czyli na chwilę wracamy do świata, w którym przepisy jednak obowiązują wszystkich. Na chwilę, bo przecież jeszcze niedawno przy 200 km/h ważniejszy był immunitet niż licznik. A licznik wykroczeń u posła kręci się szybciej niż prędkościomierz. Ponad 160 punktów karnych, kilkanaście przypadków przekroczeń, fotoradary znają go lepiej niż wyborcy. Normalny kierowca po takiej serii dawno pożegnałby się z prawem jazdy i przesiadł na rower. Ale tu mamy inną ligę. Tu wygląda to bardziej jak sport wyczynowy niż łamanie przepisów. Każdy kolejny mandat to nie wpadka, tylko kolejny „start”. Zresztą spokojnie — prawka mu już nie zabiorą. Bo przecież już mu je zabrano.

Czytaj oryginalną publikację