- To są obrzydliwe kłamstwa. Jędraszewski przyzwyczaił nas do swoich bardzo niskich standardów. Opowiada bzdury, niepraw...

Ilustracja wygenerowana przez AI
- To są obrzydliwe kłamstwa. Jędraszewski przyzwyczaił nas do swoich bardzo niskich standardów. Opowiada bzdury, nieprawdy. Przynosi wstyd Kościołowi i innym biskupom - mówiła w Porannej rozmowie w RMF FM minister edukacji Barbara Nowacka. W ten sposób odpowiedziała na słowa byłego metropolity krakowskiego o tym, że rządzący wzorem Adolfa Hitlera chcą zmienić polską młodzież w bezwolną masę do pracy, donosi RMF24. Akurat w tym zgadzam się z ministrą. Marek Jędraszewski to dno, dno wyjątkowe, dno, które nie mieści się w głowie. - Pan Jędraszewski nie wie, kłamie. To wstyd i hańba dla biskupów i Kościoła, że ktoś taki, kto wcześniej nienawidził społeczności LGBT, kto z ambony hejtował kobiety, hejtował gejów i lesbijki, nadal funkcjonuje - oceniła szefowa MEN, podaje RMF24. - Jedna lekcja religii jest, przyjęła się i nie ma żadnej burzy. Kościół w ramach drobnej zemsty urządził awanturę wokół edukacji zdrowotnej - oceniła Nowacka. Minister edukacji skrytykowała też biskupów za to, że już krytykują edukację zdrowotną w nowym kształcie, choć nie znają jej podstawy programowej, która jest dopiero tworzona. Jakim prawem ktoś mówi, że zdrowie psychiczne czy higiena są niezgodne z tradycyjnymi wartościami Polski? Jestem Polką. Higiena, zdrowie psychiczne, dobra dieta i ruch to też nasze tradycje narodowe - przekonywała, donosi RMF24. Pomijając absurdy związane z Kościołem katolickim - warto zwrócić uwagę na formę wprowadzania przedmiotu - w tej chwili powstaje kolejna wersja edukacji zdrowotnej. Tak się nie wprowadza ważnego zagadnienia. Nadal nikt nie odpowiedział na pytanie, jak pogodzić nowy obowiązkowy przedmiot z przekonaniem, że uczniowie są przeciążeni w szkołach. - Dopytywana o oceny z edukacji zdrowotnej rozmówczyni Tomasza Terlikowskiego zapewniła, że będą one wystawiane jedynie z obowiązkowej części przedmiotu. Ten dodatkowy przedmiot dotyczący zdrowia seksualnego będzie nieobowiązkowy, nieoceniany i niewliczany do średniej - tłumaczyła. Dodała, że jej resort mimo kontrowersji nie wycofa się już z ogłoszonych niedawno zmian dotyczących edukacji zdrowotnej, widzę na stronie portalu. Jakie oceny z edukacji zdrowotnej? Na czym to tak naprawdę ma polegać? - Ja czasami mam wrażenie, że to jest mieszanka ruskich trolli i porno lobby - mówiła szefowa MEN o przeciwnikach edukacji zdrowotnej - powiedziała Barbara Nowacka w kontekście edukacji zdrowotnej. Akurat w tym przypadku ma rację. W tym, że nie ma problemu z nauczycielami do tego przedmiotu - już nie. Wiele oparte jest na życzeniowym myśleniu MEN. Poza tym ministra mówiła, że można być influencerem przy tablicy, nauczyciele powinni zarabiać więcej, może uda się wprowadzić jakiś nowy system kształcenia nauczycieli, podwyżki są bardzo ważne, ale nie najważniejsze, ważne są warunki pracy, może coś z progiem podatkowym, ale na tym etapie nie ma takiej możliwości, może coś z liczebnością klas, coś trzeba zrobić z kanonem lektur, Kompas Jutra to naprawi, w szkołach podstawowych zabierzemy telefony, odetniemy dostęp do mediów społecznościowych poza szkołami, wiemy, że jest przemoc w szkołach, przemoc różnego rodzaju, coś się w tej sprawie zrobi, będzie Kształcenie Obronne. I przede wszystkim - nie będzie żadnych zmian w kwestii prac domowych. Wysiłek ekspertów, którzy miesiącami głowili się w IBE, cóż uczynić, poszedł na marne. Fascynujące.
Czytaj oryginalną publikację