- Poseł Łukasz Mejza z Prawa i Sprawiedliwości… chce iść śladem byłego posła PiS Przemysława Czarneckiego i zawalczyć na...
- Poseł Łukasz Mejza z Prawa i Sprawiedliwości… chce iść śladem byłego posła PiS Przemysława Czarneckiego i zawalczyć na gali freak figtów. Jego potencjalnym rywalem ma być Jacek Murański - kontrowersyjna postać internetowa, patocelebryta i… ekspert premiera Donalda Tuska, na którego ten powoływał się podczas prezydenckiej kampanii wyborczej, donosi wPolityce. - Były poseł PiS Przemysław Czarnecki na gali Prime Show MMA pokonał byłego asystenta Grzegorza Brauna Piotra Korczarowskiego. Czarneckiego wspierał obecny poseł PiS Łukasz Mejza, który najwidoczniej sam zapragnął spróbować swoich szans w ringu. - Teraz, wśród polityków w modzie jest krytykowanie freak fightów. Ale ja tam widzę również dużo dobrych stron. Chociażby pełne młodzieży kluby sportów walki. To właśnie dzięki freak fightom u młodych ludzi nastąpił renesans tych dyscyplin sportowych. Jasne, że jest wiele do zmiany i trzeba freak fighty uregulować ustawowo, ale nie zgadzam się na bezpardonową krytykę. A najśmieszniejsze jest to, że najbardziej krytykują politycy Lewicy, którzy mają w partii Roberta Biedronia, który tłukł własną mamę. Hipokryzja głębsza niż deficyt intelektualny Treli. To ja zdecydowanie wolę freak fighty - stwierdził Łukasz Mejza, czytam na stronie portalu. To się w głowie nie mieści. 17 kwietnia pisałem: Czym jest relatywizm moralny? - Mimo zrzeczenia się immunitetu poseł PiS Łukasz Mejza nie przestaje utrudniać Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego procesu ukarania go mandatami za 9 wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradary. Jak dowiedział się reporter RMF FM, polityk nie odbiera korespondencji z instytucji, co uniemożliwia skierowanie do sądu wniosków o orzeczenie kar, pilnie donosi RMF24. - Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, dokumenty zostały wysłane na cztery znane instytucji adresy polityka, w tym na adres, który podał jako właściwy podczas ostatnich kontaktów z GITD. Żadna z przesyłek nie została odebrana. Inspekcja zdecydowała więc, że korespondencja zostanie doręczona posłowi PiS w Sejmie przez marszałka. Dopiero wtedy będzie mogło ruszyć postępowanie sądowe. Sąd nie jest związany wysokością kar z taryfikatora. Maksymalnie może orzec 30 tys. zł grzywny. Z wyliczeń reportera RMF FM wynika, że poseł ma co najmniej 17 zarejestrowanych i niezapłaconych wykroczeń. W sumie na jego koncie powinno się znaleźć 177 punktów karnych, czytamy na stronie portalu. Ostatnio poseł, rycerz Papieża Polaka, cudotwórca medyczny, kolejny raz przekroczył prędkość. Co wtedy powiedział? - Za przekroczenie prędkości? No ludzie, zejdźmy... To, szanowna pani, jasne, to jeżeli za takie coś, to co powinno spotkać Monikę Wielichowską, co powinno spotkać Giertycha, co powinno spotkać Lenza za to obrzydliwe zachowanie? Proszę zobaczyć, więc jeżeli zadaje mi pani takie pytanie, to ja oczekuję od pani, że zada je pani również tym wymienionym osobom, bo to są absolutnie obrzydliwie rzeczy, które powinny zdyskwalifikować ich z polskiej polityki, widzimy na stronie TVP Info. To jest wyjątkowo obrzydliwe - zasłaniać się innymi, hierarchizować zło, relatywizować własne przewinienia, bo skoro ktoś popełnił zło większe, to moje zło - w tym przypadku notoryczne przekraczanie prędkości - jest mniejsze. To wyjątkowy rodzaj cynizmu i hipokryzji, ale najwyraźniej człowiek podobno głęboko religijny, prawicowy, narodowy ma w tym wyjątkową wprawę. Wcześniej porównywał się do Donalda Tuska, że też złamał przepisy i to bardziej niż on. Aktualnie okazuje się, że Łukasz Mejza idzie jeszcze dalej. - Szczerze? Rozważam. Dopuszczam taką możliwość… Byłbym pierwszym czynnym posłem w Europie, który wziąłby udział w takim wydarzeniu, więc stawka za walkę musiałaby być adekwatna. Oczywiście całe wydarzenie potraktowałbym charytatywnie. Jeśli mógłbym pomóc ludziom lub schronisku dla zwierząt, wchodząc do oktagonu, to warto to rozważyć, podaje wPolityce. Reasumując: poseł planuje napierd@#$ się w klatce z dziwacznymi ludźmi w ramach bliżej nieokreślonych mechanizmów finansowych, ubiera to w szaty charytatywności i promocji sportu wśród ludzi młodych. Ten sam człowiek, który oszukiwał chorych, łamał notorycznie przepisy drogowe, roznosił hipokryzję i zło jak cukierki. - Łukasz Mejza przegrał proces, który wytoczył Jakubowi Wróblewskiemu. Poseł oskarżał internautę o zniesławienie. Chodziło o posty, w których 17-letni wówczas Wróblewski krytykował parlamentarzystę. Sąd uniewinnił go z czterech zarzutów, a piąty uznał za czyn o znikomej szkodliwości społecznej, podaje TVN24. O poniedziałkowym wyroku poinformowała Gazeta Wyborcza. Sąd uniewinnił Wróblewskiego od czterech z pięciu zarzutów. Ten jedyny zarzut, z którego nie został oczyszczony, dotyczy użycia stwierdzenia, że nie ma w polskiej polityce bardziej obrzydliwej postaci niż poseł Mejza. - Sąd nie skazał jednak młodego Poznaniaka - w tym punkcie umorzył postępowanie, uznając, że był to czyn o znikomej społecznej szkodliwości. Sąd może to zrobić, jeśli czyn oskarżonego ma tak niewielki negatywny wpływ na dobro chronione prawem, że nie wymaga reakcji karnej - poinformowała Gazeta Wyborcza, depeszuje TVN24. Być może rzeczywiście ten młody człowiek się pomylił - najprawdopodobniej są w polskiej polityce bardziej obrzydliwe postaci niż Łukasz Mejza. Choć trudno określić, gdzie leżą granice tej obrzydliwości. Marek Migalski napisał jakiś czas temu, że nie należy mówić o tych ludziach, a raczej promować dobro. Ja się z tym w zasadzie zgadzam. Jednocześnie Łukasz Mejza jest posłem, a nie przypadkowym człowiekiem. Jego wpływ na rzeczywistość jest znaczący, co jest skrajnie przygnębiające. Uważam, że obecność tej postaci w życiu publicznym obraża nie przede wszystkim tak zwanych lewaków, ale najbardziej tych, którzy deklarują się jako zwolennicy tak zwanej prawicy i jako ludzie religijni. Tymczasem na tych samych groteskowych galach walk: Poseł PiS oglądał bijatykę w klatce byłego posła PiS, który jest obecnym partnerem byłej żony innego posła PiS, z byłym partnerem tej byłej żony posła PiS, która jest obecną partnerką tego byłego posła PiS. Obóz patriotyczny - napisała użytkowniczka o nicku Pegi na portalu X. Dodane około 17.00: - Łukasz Mejza przestał być członkiem klubu Prawa i Sprawiedliwości. Informację tę przekazał w mediach społecznościowych rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek. Jednocześnie zaznaczył, iż Mejza członkiem partii nigdy nie był, pilnie donosi RMF24. No proszę. Za chwilę okaże się, że nikt z PiS nie pamięta, nie zna członka, to znaczy człowieka. A taki piękny rycerz Papieża Polaka był, rajdowiec uliczny, mandaciarz, intelektualista, cudotwórca, potencjalny gladiator Fame MMA.
Czytaj oryginalną publikację