PSL złoży projekt zakazujący adopcji w parach jednopłciowych, zapowiedział europoseł Krzysztof Hetman

Ilustracja wygenerowana przez AI
- PSL złoży projekt ustawy zakazujący adopcji w parach jednopłciowych - zapowiedział na antenie TV Republika europoseł PSL Krzysztof Hetman. Polityk wielokrotnie podkreślał, że transkrypcja zagranicznych aktów małżeństwa w Polsce nie daje osobom LGBT nic, donosi OKO Press. - Dopytywany przez pracownika TV Republiki o prawne skutki transkrypcji zagranicznych małżeństw, odpowiedział: Ta transkrypcja nie daje nic tym osobom. Nic w Polsce. Nie daje im nic. I dalej: To jest tylko... i wyłącznie wpisanie do akt urzędu stanu cywilnego. Ci ludzie nadal będą mieli te wszystkie problemy, które zgłaszali. Z naszych ustaleń wynika, że teraz rząd pracuje nad ustawą, która ureguluje prawne skutki transkrypcji. W skrócie, rząd chce w niej zapisać, że pary jednopłciowe będą mogły korzystać z uprawnień wynikających z prawa europejskiego. Chodzi m.in. o prawo do świadczeń, dziedziczenie, ubezpieczenie zdrowotne czy podatki, czytamy na stronie portalu. - ZUS i NFZ już wcześniej ogłosiły, że transkrypcja ma być w kwestii ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych traktowana tak samo jak małżeństwa osób różnej płci zawarte w Polsce. Inaczej będą traktowane sprawy rodzinne, podlegające pod jurysdykcję krajową. Jak wynikało z informacji Wirtualnej Polski, rząd sam chciał przygotować projekt nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wskazującego, że przysposobienia dzieci mogą dokonać tylko pary z heteroseksualnych związków. Szczegółów wciąż brak. Jak wylicza Kampania Przeciw Homofobii, w Polsce nawet ok. 50 tysięcy dzieci wychowuje się w tęczowych rodzinach, czyli ma rodziców tej samej płci. - Dzieci wychowywane w tych rodzinach to najczęściej biologiczne dzieci jednej z kobiet. Druga mama, nazywana też czasem mamą społeczną, w świetle polskiego prawa nie ma wobec wychowywanych przez siebie dzieci ani żadnych obowiązków, ani żadnych praw - podkreśla KPH, podaje OKO Press. Uff, jak to dobrze, że PSL z błogosławieństwem Donalda Tuska wspólnie z Konfederacją i Jarosławem Kaczyńskim dbają o bezpieczeństwo dzieci. Nic tam przemoc domowa w świętych polskich rodzinach, nic tam dzieci maltretowane, zabijane w związkach hetero. Nic tam dzieci samotne, odrzucone, porzucone, kluczowe jest to, żeby ochronić je przed małżeństwami jednopłciowymi. Dzięki temu Polska będzie rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej. No i dzieci będą szczęśliwsze.
Czytaj oryginalną publikację