Co za dzban
← Wróć

Ffacebook.com

Żołnierz uniewinniony ws. strzałów do imigrantów przyszedł do sądu w koszulce z symbolem Wolfsangel

Żołnierz uniewinniony ws. strzałów do imigrantów przyszedł do sądu w koszulce z symbolem Wolfsangel

Ilustracja wygenerowana przez AI

Polski żołnierz, nazistowskie symbole i strzały do imigrantów. Polski żołnierz oskarżony o strzelanie do imigrantów stanął przed sądem demonstracyjnie ubrany w koszulkę z symboliką kojarzoną z faszyzmem, neonazizmem i skrajnym nacjonalizmem. Nie był to przypadkowy nadruk z galerii handlowej. Na koszulce miał nazwę zespołu Honor, kojarzonego ze środowiskami neonazistowskimi, symbol Wolfsangel, używany historycznie przez nazistów, a dziś przez radykalnych nacjonalistów i neonaz...istów, oraz hasło „krew za krew”, odwołujące się do logiki odwetu i nienawiści. To była demonstracja. Nie było i nie będzie we mnie odruchu „murem za polskim mundurem”. Ten slogan za czasów PiS stał się propagandową pałką do polaryzacji społeczeństwa i tytułem propagandowych koncertów z przekazem niczym z Korei Północnej. Zresztą osoby, które robiły tamte koncerty, nadal robią koncerty w nowej TVP, ale to temat na inny post. Mam szacunek do człowieka. Do przyzwoitości. Do odpowiedzialności. Nie do kawałka materiału. Sąd uniewinnił żołnierza, uznając, że na granicy wykonywał swoje obowiązki. Ale obraz tej sprawy jest przerażający: taki człowiek miał broń. Taki człowiek stał na granicy. Taki człowiek strzelał do ludzi, najczęściej innego koloru skóry i innej narodowości. Mówiąc wprost: na granicy mieliśmy człowieka zafascynowanego faszyzmem, naziolstwem i symboliką, dla której imigranci mogli być wymarzonym celem. Mam nadzieję, że polskie służby, te w różnych mundurach i te w cywilnych ubraniach, już zajmują się tym żołnierzem i jego środowiskiem. Takie grupy trzeba natychmiast infiltrować i rozpracowywać, zanim fascynacja przemocą, rasizmem i neonazistowskimi symbolami zacznie się kończyć czymś więcej niż koszulką założoną do sądu. Macie swoje „murem za polskim mundurem”. Następnym razem, zanim ktoś w patriotycznym uniesieniu zacznie wymuszać szacunek do munduru, niech sobie przypomni tę salę sądową i tę koszulkę. Na szacunek trzeba zasłużyć. Mundur nie daje go z automatu.

Czytaj oryginalną publikację