Przy Prezydencie Nawrockim powstało 17 rad z ponad 500 członkami; brak informacji o ich pracy i kosztach

Ilustracja wygenerowana przez AI
Kolejna afera z Kancelarii Prezydenta? Adam Andruszkiewicz odpowiada za rady przy Prezydencie, o których nikt nic nie wie. Jest ich już 17 – od czasu objęcia urzędu przez Karola Nawrockiego powołano więcej rad niż za całej kadencji poprzednika. W sumie w tych gremiach zasiada ponad 500 osób (w kwietniu było już 519 członków, a od tamtej pory powstały kolejne rady). 📍Nie ma protokołów ze spotkań. Nie ma relacji. Nie ma sprawozdań. 📍Nie wiadomo nawet, czy te rady w ogóle się s...potykają. 📍Wiemy jedno: kosztują. I to niemało. Ludzie dostają pieniądze (lub przynajmniej diety i benefity) za członkostwo w gremiach, które wyglądają jak fikcja. 📍Zero transparentności, zero efektów, zero odpowiedzialności. Klasyczne „doją” z publicznych pieniędzy pod pretekstem „doradztwa”. Panie Andruszkiewicz, może wyjaśni Pan Polakom: Ile dokładnie kosztują te wszystkie 17 rad rocznie? Kiedy odbyło się ostatnie posiedzenie którejkolwiek z nich? Gdzie są publiczne protokoły i rekomendacje? Bo na razie wygląda to tak, jakbyśmy płacili za istnienie dekoracyjnych ciał, które nic nie robią oprócz generowania kosztów i obsadzania synekur. Jeśli władza chce szacunku, to musi zacząć od szacunku dla publicznych pieniędzy. A nie od tworzenia kolejnych 17 rad z ponad 500 członkami. -J.Fogiel
Czytaj oryginalną publikację