Nawrocki w książce opisuje omdlenie i wymioty w trakcie kampanii, sugerując możliwe otrucie
"Ja tylko położyłem się na tylnym siedzeniu - i straciłem przytomność. I od tego momentu nie pamiętam. Obudziłem się po jakimś czasie. Wszystkie okna zasłonięte. Nade mną stoją bladzi Mikołaj, Jakub i Jarek [współpracownicy prezydenta - red.]. W życiu nie miałem czegoś takiego. Autokar, cały garnitur, wszystko - kompletnie zbryzgane moimi gwałtownymi wymiotami. Wszystko. Oni potem opowiadali, że nie mogli na to patrzeć. Mówili, że wyglądało to jak fontanna, porównywali to do filmu Egzorcysta - kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut - powiedział Nawrocki". więcej: https://www.donald.pl/artykuly/YU28sdw9/karol-nawrocki-w-biograficznej-ksiazce-sugeruje-ze-w-trakcie-kampanii-zostal-otruty
Czytaj oryginalną publikację