Zełenski w „FT": USA groziły wstrzymaniem wywiadu, jeśli Ukraina nie przestanie atakować rafinerii
Zełenski: „Jeśli nie przestaniecie, zablokujemy wam wywiad”. Tak mieli grozić Amerykanie Ukrainie, gdy Rosja bombardowała jej miasta. Dzisiaj „Financial Times” opublikował wywiad z Wołodymyrem Zełenskim, w którym ukraiński prezydent stawia administracji Donalda Trumpa wyjątkowo poważne zarzuty. Twierdzi, że amerykańscy wojskowi zagrozili Ukraińcom wstrzymaniem przekazywania informacji wywiadowczych, jeżeli nie zaprzestaną ataków na rosyjskie rafinerie. Następnie Ukraina dwukrotnie nie otrzymała od partnerów ostrzeżeń przed nadlatującymi rosyjskimi rakietami balistycznymi, a system Starlink został spowolniony, utrudniając ukraińskiej armii prowadzenie operacji bojowych i ratowanie własnych żołnierzy. Wszystko w czasie, gdy Ukraina na trzy dni wstrzymała ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, a Rosja nadal bombardowała ukraińskie miasta. Zełenski nie wierzy w przypadkową awarię Starlinka i mówi o świadomej decyzji. Ogłasza również koniec jednostronnego powstrzymywania ataków na rosyjskie rafinerie: „Blokada zostaje zniesiona. Koniec”. Donald Trump zaprzeczył wcześniej, by Stany Zjednoczone przerwały współpracę wywiadowczą z Ukrainą. „Nie dostaliśmy informacji o nadlatujących rakietach balistycznych. Wykryliśmy je własnymi środkami w ostatnich sekundach”. Zełenski opisuje w wywiadzie dwa kolejne przypadki, gdy Ukraina została pozbawiona niezwykle ważnych ostrzeżeń przed rosyjskimi atakami. Przyznaje, że po pierwszym incydencie ukraińscy wojskowi kontaktowali się z amerykańskimi partnerami na różnych szczeblach i usłyszeli wyjaśnienia o problemach technicznych. „Trzy dni temu mieliśmy ataki rakietami balistycznymi i nie dostaliśmy informacji, że do nich dojdzie. Wykryliśmy je własnymi środkami w ostatnich sekundach. Oczywiście skontaktowaliśmy się z partnerami na różnych szczeblach wojskowych i usłyszeliśmy o jakichś problemach technicznych. Potem, minionej nocy, nastąpił kolejny masowy atak rakietami balistycznymi i dronami. I znowu mieliśmy blokadę albo problem techniczny, albo czyjąś świadomą decyzję. Nie wiem”. Dziennikarz „Financial Times” dopytuje, czy amerykańscy urzędnicy rzeczywiście grozili Ukrainie odcięciem informacji wywiadowczych i dostaw uzbrojenia, jeśli ta nie zaprzestanie ataków na rosyjskie rafinerie. Zełenski potwierdza groźbę dotyczącą wywiadu i precyzuje, że została przekazana przez amerykańskich wojskowych ich ukraińskim odpowiednikom, a nie podczas oficjalnych rozmów politycznych. „Na szczeblu wojskowym wcześniej powiedzieli nam, że jeśli nie przestaniemy, zablokują nam informacje wywiadowcze. Myślę, że właśnie w tym tkwi problem”. „To nie był problem techniczny. To była świadoma decyzja”. Jeszcze poważniejsze są oskarżenia dotyczące Starlinka. Zełenski twierdzi, że ograniczenia prędkości transmisji zostały wprowadzone na całym terytorium Ukrainy, a ich skutki odczuli zarówno operatorzy dronów bojowych, jak i żołnierze odpowiedzialni za zaopatrywanie oddziałów walczących w najtrudniejszych warunkach. „Wiem, że Starlink został celowo spowolniony. To nie był problem techniczny. To była świadoma decyzja. Widzieliśmy to wszędzie, na całym terytorium Ukrainy, gdzie korzystamy ze Starlinków. Widzieliśmy to również na polu walki, gdzie wykorzystujemy je do uderzeń na średnim dystansie”. Prezydent zwraca uwagę na dramatyczne konsekwencje ograniczenia łączności dla żołnierzy odciętych od normalnych dostaw. „Kiedy dostarczamy żywność i wodę naszym żołnierzom, którzy są odcięci w szarych strefach, najważniejsze jest ratowanie życia. Wykorzystujemy do tego nasze drony i bezzałogowe systemy robotyczne, które muszą poruszać się z dużą prędkością, żeby dostarczyć wodę, jedzenie i inne rzeczy. Jeśli będą poruszać się wolno, zostaną zniszczone”. Zełenski mówi, że ograniczenia są decyzją strony amerykańskiej, choć nie potrafi wskazać, czy podjął ją SpaceX, czy administracja USA. Elon Musk tymczasem publicznie oświadczył, że wojskowy system Starshield jest kontrolowany przez rząd amerykański, a o ograniczeniach jego prędkości i wykorzystania decydują amerykańscy wojskowi, a ostatecznie prezydent Stanów Zjednoczonych. Rozróżnia przy tym Starshield od komercyjnego Starlinka, którym zarządza SpaceX. Nadal nie ustalono publicznie, kto i dlaczego zdecydował o konkretnych ograniczeniach, które dotknęły ukraińskie operacje. „Przez trzy dni nie atakowaliśmy rosyjskiej infrastruktury energetycznej. Przez trzy dni oni atakowali nas”. Zełenski tłumaczy, że poparł zaproponowany przez Trumpa rozejm energetyczny, mimo wcześniejszych nacisków Waszyngtonu. „Kiedy prezydent Trump powiedział o rozejmie energetycznym, poparłem go. Otwarcie i szczerze. Powiedziałem moim wojskowym, żebyśmy podczas tego rozejmu nie atakowali rosyjskich rafinerii ani infrastruktury związanej z dieslem. Bo nawet jeśli mielibyśmy rację, a mamy rację, ktoś mógłby powiedzieć, że to my złamaliśmy rozejm. Nie chciałem brać udziału w takiej grze”. Ukraiński prezydent opisuje następnie trzy dni, w których jego wojsko powstrzymywało się od uderzeń w rosyjską infrastrukturę energetyczną, podczas gdy Rosja nadal atakowała ukraińskie obiekty, stopniowo zwiększając skalę uderzeń. Ostatni nocny atak był wymierzony przede wszystkim w kluczową infrastrukturę energetyczną Kijowa, ale także innych miast. Według „Financial Times” w ciągu ostatniego tygodnia rosyjskie ataki zabiły ponad 100 cywilów. Zełenski mówi, że po kolejnych ofiarach wśród ludności cywilnej wydał swoim wojskowym polecenie zakończenia wstrzymywania ataków. Ukraina zamierza ponownie uderzać w rosyjskie rafinerie. „Dajcie nam Starlinka, a zniszczymy jego wyrzutnie rakiet balistycznych”. W rozmowie pojawia się również niezwykle konkretna propozycja, którą Zełenski, jak twierdzi, przekazał Trumpowi. „Powiedziałem prezydentowi, że możemy zrobić to bardzo szybko. Jeśli nie będziecie zamykać nam Starlinka, jeśli udostępnicie go nam na terytorium Rosji, zniszczymy jego wyrzutnie rakiet balistycznych. I koniec. Wtedy Putin usiądzie do rozmów. Nie będę niszczyć żadnych obiektów energetycznych. Nie potrzebuję tego. Chodzi wyłącznie o wyrzutnie rakiet balistycznych”. Zełenski uważa, że Rosja nie jest obecnie w stanie osiągać znaczących postępów na froncie bez ogromnych strat, a rakiety balistyczne pozostają jednym z jej najgroźniejszych narzędzi atakowania Ukrainy. „Taki był mój sygnał: dajcie nam Starlinka, udostępnijcie go. Ale oni go ograniczyli. Nie rozszerzyli możliwości, tylko je zmniejszyli. To bardzo poważny błąd”. „Jak to możliwe, że ludzie walczą i giną, a wy robicie interesy z agresorami?”. „Financial Times” opisuje również ekonomiczne tło konfliktu. Waszyngton naciska na powstrzymanie ataków na rosyjskie rafinerie, ponieważ chce obniżyć ceny paliw w Stanach Zjednoczonych. Równocześnie administracja Trumpa zawarła z Moskwą porozumienie dotyczące zakupu setek tysięcy ton rosyjskiego diesla. Zełenski obawia się, że ograniczenie ukraińskich ataków zachęci Waszyngton i Moskwę do kolejnych porozumień gospodarczych, które mogą przynieść Rosji dodatkowe pieniądze na prowadzenie wojny. „Pytanie brzmi, kiedy będzie następna umowa. Może dotycząca gazu. Na pewno będzie dotyczyła gazu”. Ukraiński prezydent nie ukrywa, że jego zdaniem Amerykanie są zainteresowani projektami energetycznymi z Rosją, a wojna utrudnia ich realizację. Ostrzega jednak Trumpa przed politycznymi konsekwencjami takich interesów. „Ludzie będą pytać, jak to możliwe, że jedni próbują przetrwać, walczą i giną, a wy robicie interesy z ludźmi dopuszczającymi się takiej agresji”. Zełenski odnosi się również do stosunku Trumpa do Putina. Jego zdaniem amerykański prezydent darzy szczególnym szacunkiem autokratów i ludzi niezwykle bogatych. „Trump mówi o tym otwarcie i głośno, że kocha takich ludzi i ich szanuje. Bo dla niego ludzie, którzy potrafią być przywódcami przez 20, 30 czy 40 lat, muszą być bardzo silni”. „To nie my zniszczyliśmy te relacje”. Zapytany, jak zamierza naprawić stosunki z administracją Trumpa, Zełenski odpowiada krótko: „To nie my zniszczyliśmy te relacje”. Jednocześnie wielokrotnie podkreśla, że Ukraina potrzebuje amerykańskiego wywiadu, Starlinka i uzbrojenia, a współpraca Stanów Zjednoczonych z Europą pozostaje niezbędna do zatrzymania rosyjskiej agresji. Przyznaje, że bez pomocy USA prowadzenie wojny byłoby bardzo trudne. Gotów byłby ponownie rozważyć powstrzymanie ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną, ale oczekuje w zamian przynajmniej większej liczby pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Oceniając politykę Trumpa, Zełenski mówi również, że ktoś kieruje amerykańskiego prezydenta w niewłaściwą stronę. Przypomina, że Putin korzysta na każdym konflikcie między Ukrainą, Europą i Stanami Zjednoczonymi. „Putin nie czuje żadnej presji. Kiedy nie czuje presji, atakuje. Podział między Europą a Stanami Zjednoczonymi albo między Ukrainą a Stanami Zjednoczonymi pomaga mu jednoczyć własny naród. Daje mu poczucie sukcesu. Sprawia, że ma wrażenie, iż nie przegrywa, lecz zwycięża”. I przestrzega, że odcięcie informacji wywiadowczych oraz ograniczenie Starlinka są dla Ukrainy niebezpieczne. „Znajdziemy jakieś wyjście. Ale lepiej nie dawać Putinowi nowego życia ani nowej woli do walki”.
Czytaj oryginalną publikację