Żurek o zachowaniu Nawrockiego przy wejściu do TK: liczy na działania prokuratury

Ilustracja wygenerowana przez AI
- Żurek grzmi o zachowaniu prezydenta. - Widziałem znowu głowę państwa, za którą musiałem się wstydzić. Zdaniem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka zachowanie prezydenta Karola Nawrockiego było nie tylko skandaliczne, ale także mogło naruszać prawo. - Mam nadzieję, że prokuratura podejmie tutaj działania, bo to jest niedopuszczalne, żeby osoba, którą chroni immunitet prezydencki, zachowywała się w taki sposób - wdzierała się, atakowała sędziów - podkreślił Żurek w rozmowie z TVN24, depeszuje RMF24. - Prezydent Nawrocki przepychający kobietę - sędziego Trybunału Konstytucyjnego, żeby wedrzeć się do siedziby TK udowadnia, że jego miejsce jest w lesie na ustawkach z kijem bejsbolowym i kastetem, a nie w Pałacu Prezydenckim. Wstyd za takiego kogoś! - napisał poseł Lewicy Tomasz Trela, informuje Interia. - Prezydent Polski szarpany przez ludzi Tuska, informuje TV Republika. - Rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz napisał na X, że Maciej Berek właśnie udokumentował popełnienie przestępstwa. Według Leśkiewicza uzurpatorzy próbowali uniemożliwić Prezydentowi RP wejście do Trybunału Konstytucyjnego i naruszyli jego nietykalność, depeszuje TV Republika. To, co nas oburza, zawstydza, dla drugiej strony jest miarą siły, męstwem. Nasza strona mówi o ustawce w lesie, o staniu na bramce, a druga strona - widzi w Karolu Nawrockim majestatyczne zbawienie. Agresja imponuje, daje poczucie sprawczości. - Karol Nawrocki w Trybunale Konstytucyjnym sprowadził urząd Prezydenta RP w rejony bliskie dna, pisze Wojciech Czuchnowski na łamach Gazety Wyborczej. Dla drugiej strony - wręcz przeciwnie: uwznioślił urząd. - W sobotę rano Marcin Kierwiński dodał wpis na portalu X podsumowujący pracę służb pod Trybunałem Konstytucyjnym. Szef MSWiA zaznaczył, że funkcjonariusze działają profesjonalnie i spokojnie, a także dbają o porządek i bezpieczeństwo publiczne, podaje Radio Zet. Dla drugiej strony to bolszewia, reżim, totalitaryzm. Gdy PiS atakował protestujących policją, gdy rozpędzano demonstracje, to wszystko było dobrze. Wtedy to nie był reżim. - Widzę, że i ja muszę wracać z Afryki. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego kobieta, która fizycznie atakuje prezydenta nie ma wyłamanych rąk przez funkcjonariuszy SOP - napisał na platformie X Krzysztof Stanowski, podaje doRzeczy. Broni swojego kumpla, którego wspiera od dłuższego czasu. Dzień wypełni się koszmarem, hipokryzją i cynizmem. Za chwilę domniemany zamach stanu pójdzie w pochodach na Święto Niepodległości. To już nie będzie Bitwa pod Empikiem, to będzie coś o wiele groźniejszego. - Wzywamy dziś prezydenta i premiera, by jak najszybciej, jeszcze dziś, usiedli przy stole i dogadali się w sprawie resetu TK - napisał Szymon Hołownia w mediach społecznościowych. To reakcja na wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego, pilnie depeszuje Onet. Nie ma takiej możliwości. Nikomu na tym nie zależy. Zresztą: jakie tak naprawdę mediacje praktykuje się z przemocą? Obecna władza nie znalazła sposobu, żeby zgodnie z prawem przywrócić praworządność. Być może nie było takiej metody. Jedni eksperci twierdzą, że Trybunał Konstytucyjny tak naprawdę zniknie, stanie się pustym pojęciem, inni twierdzą, że będą dwa trybunały. Prawnicy nie są zgodni, jak sytuacja wygląda w świetle prawa. Co ma z tym wszystkim zrobić zwykły obywatel? - Randomowe selfie spod TK - tak zdjęcie z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim podpisał Grzegorz Braun, prezes Konfederacji Korony Polskiej. Politycy uczestniczyli w nocnym zgromadzeniu pod Trybunałem Konstytucyjnym. Wcześniej lider PiS odżegnywał się od jakiejkolwiek współpracy z Braunem, podkreślając, że nie ma dla niego miejsca w polityce. Od jakiegoś czasu spekuluje się natomiast o sojuszu nie tylko w ramach paktu senackiego prawicy, ale też współpracy przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi, donosi RMF24. Napisałem o tym wszystkim o piątej nad ranem. Nic się nie zmieniło. Tak właśnie będzie, nie potrzeba proroków, żeby to przewidzieć. Rosnące poparcie dla tak zwanej politycznej prawej strony Polski dostało dzisiaj turboprzyśpieszenia. Ludzie się cieszą, że doprowadzą do całkowitej klęski tylko dlatego, że uważają, że mają absolutną rację. Właśnie to poczucie pewności, niczym nieskrępowane przekonanie o słuszności - to będzie finalnie fundamentem zwycięstwa. Trzeba przygotować się na tryumf antynauki, na promocję braku empatii, jakiejkolwiek tolerancji na odmienność. - Gruszczyński: Maski opadły. Pod Trybunałem w piątkową noc zebrał się przyszły polski rząd, donosi GW. Nawrocki, Kaczyński i Morawiecki przekreślają własne solenne zapewnienia o nieprzekraczalnych granicach politycznych sojuszy, czytamy na stronie portalu. Przpraszam, ale ktoś w ogóle wierzył w te solenne zapewnienia? Błagam. - Mateusz Morawiecki porównał działania Donalda Tuska wobec Trybunału Konstytucyjnego do zachowania afrykańskich kacyków. Były premier w programie na żywo Teraz WP ostrzegł również, że obecna sytuacja może doprowadzić Polskę na skraj wojny domowej. - Siedzimy na beczce prochu i wystarczy podłożyć iskrę, żeby to wszystko wybuchło - stwierdził, czytamy na stronie portalu. Mateusz Morawiecki współtworzył tę beczkę prochu. Przez prawie sześć lat był premierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, człowieka, który zniszczył Polskę jako wspólnotę, oparł swoją władzę na nienawiści. Kim był Jarosław Kaczyński, jak nie kacykiem, który zagarnął wszystko, dzielił i rządził? - W kraju zaczyna się de facto wojna domowa, tylko na razie toczona za pomocą mało agresywnych środków - napisał Michał Kuź, ekspert ds. stosunków międzynarodowych, doktor nauk politycznych, pracownik Akademii Łazarskiego, informuje wPolityce. Wojna domowa się nie zaczyna, tylko trwa od dłuższego czasu. Pełzający rozkład państwa jest faktem, nie tylko diagnozą. Gdy Jarosław Kaczyński mówił o wrogach Polski, o gorszym sorcie, o najmarniejszych ludziach - to właśnie mówił o wojnie. Z wrogami się walczy, wrogów się niszczy. Politycy idą w tym kierunku, bo wszystkim zależy na polaryzacji. Ona przynosi głosy, ona daje im poczucie ważności. Obywatele nie mają większego znaczenia. My możemy warczeć na siebie, okładać nienawiścią, a politycy się ciszą, bo im rośnie. W tej samej chwili rozpada się prawo, nic nie jest pewne, nie mamy żadnej pewności, żadnego poczucia bezpieczeństwa. - Ze względu na podwyższone ryzyko zakłóceń porządku publicznego w pobliżu siedziby Trybunału, zalecam sędziom Trybunału Konstytucyjnego wykonywanie ich zadań poza siedzibą Trybunału - napisała w opublikowanym właśnie zarządzeniu dotyczącym organizacji pracy Trybunału Konstytucyjnego sędzia TK z najdłuższym stażem Anna Korwin-Piotrowska, zastępująca prezesa Trybunału Konstytucyjnego, pilnie depeszuje RMF24. Podwyższone ryzyko zakłóceń porządku publicznego - coś jak chaotyczne akty bezsensownej przemocy. - Na godz. 13 zaplanowano pierwsze spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z parlamentarzystami. Z kolei na godz. 15 wezwano Radę Parlamentarzystów przy Prezydencie RP - przekazał wicemarszałek Sejmu Marcin Horała. Rozmowy mają dotyczyć chaosu wokół Trybunału Konstytucyjnego, depeszuje WP. Chaos to złe słowo: to cyniczna polityczna gra. - Trybunału Konstytucyjnego już - jako niezależnej i posiadającej autorytet instytucji - nie ma, a jej odbudowa przy tym układzie sceny politycznej stanie się niemożliwa na lata. Głębokiej zmianie ulega też polska polityka, bo teraz dwie główne formacje i ich akolici będą walczyć już nie o zwycięstwo i posady, ale o wolność. Taki jest bilans wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym - pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz P. Terlikowski, czytamy na stronie portalu. No cóż. A tymczasem trwa wojna w Ukrainie, Putin się patrzy z radością, jak w Polsce wszystko się sypie, Ławrow siedzi na spotkaniu G20. - Polska nic nie wnosi do tego spotkania - tak minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow ocenił zaproszenie Polski na spotkanie G20, depeszuje Onet. Poza tym: zbliża się święto zmarłych, ludzie myją groby, bo czystość gwarantuje lepszą wieczność.
Czytaj oryginalną publikację